To pytanie zapewne zadaje sobie wiele osób, kiedy myślą o własnym domku letniskowym. Przyczyny takich rozmyślań są różne,
mogą się wziąć, ponieważ nagle okazało się, że terminy montażu wychodzą już na przyszły rok, albo pan sprzedawca zapewnił,
że montaż konstrukcji jest banalnie prosta i nie trzeba mieć żadnej wiedzy budowlanej, żeby postawić taki domek samemu. Czy
tak właśnie jest? Zapraszam do zapoznania się z artykułem, w którym odpowiem na zadane w tytule pytanie.

Przypomnijmy pytanie, czy montaż domku letniskowego jest prosty? Nie, nie jest. Dlaczego? Postaram się rozbić to zagadnienie
na punkty, w których przejdziemy prawie każdą procedurę związaną z montażem.
Przygotowanie podłoża – to prawda, że w Internecie znajdziemy instrukcję jego przygotowania. To także prawda, że ta czynność nie
należy do najbardziej skomplikowanych i nie trzeba posiadać tytułu inżyniera, żeby ją poprawnie wykonać. Gdzie można się natomiast
wyłożyć? Zacznijmy od pierwszej kwestii, czyli różnicy w poziomach. Działka może wydawać się idealnie prosta, jednak tyczka i niwelator
mogą szybko udowodnić, że tak nie jest. Wykop pod domek powinien być w miarę równy, co znacznie ułatwi późniejsze poziomowanie przy pomocy
kruszywa. Odnośnie kwestii wykopu, przyda się wiedza ile ziemi należy z niego wywieźć – wykopiemy zbyt głęboko, braknie kruszywa, a nawet
jeśli i tak będziemy chcieli ustawić bloczki, to mogą wyjść na równi z gruntem, co nie jest dobre – powinno być wolne miejsce na przewiew.
Wykop będzie zbyt płytki – na placu zostanie nam kruszywo, z którym nie za bardzo będziemy mieli co zrobić. Kwestii doboru kruszywa i zamówienia
jego odpowiedniej ilości nie poruszam, jest to oczywiste, że należy wiedzieć jak wyliczyć sobie jego potrzebną ilość. Fakt, nie jest to wyższa
matematyka, jednak nie każdemu się chce to liczyć i zamawia na oko, co nie zawsze kończy się dobrze.
Prawidłowo wykonane przygotowanie podłoża:

O ile powyższe zagadnienie jeszcze można powierzyć amatorowi, który jest w stanie wykonać to zadanie poprawnie, o tyle przygotowanie i wypoziomowanie
bloczków betonowych wymaga już odrobiny więcej pomyślunku, cierpliwości i odpowiednich narzędzi. Przyda się także umiejętność czytania i rozumienia
rysunku, a proszę mi wierzyć, do tej kwestii należy podejść z pokorą, ponieważ bardzo łatwo tu o pomyłkę. Możemy pomylić się przy rozstawie bloczków,
nie wyjdą nam w linii, należy wiedzieć na czym osadzić te bloczki aby trzymały się mocno podłoża i w jaki sposób je wypoziomować.
Rozładunek samochodu z materiałami na domek – kierowca po dostawie odbezpiecza ładunek i cierpliwie czeka, aż montażyści lub klienci zakończą
przenoszenie elementów z samochodu na ziemię. Nie chodzi tu o kwestie związane z wysiłkiem siłowym, do rozładowania samochodu wystarczą w zupełności
dwie osoby. Ważna jest wiedza, jak elementy odpowiednio poukładać. Dokładniej mam na myśli priorytety elementów, ponieważ logicznym jest, że deska
startowa powinna być szybciej dostępna niż krokwie. Cóż, rozładowywanie samochodu na szybko i układanie części byle gdzie poskutkuje zbędnym chaosem, który
ciężko opanować, ponieważ elementy nie są oznakowane. Jeśli kierowca posiada stosowną wiedzę, to od czasu do czasu podpowie jaki element jest właśnie rozładowywany
i gdzie dobrze jest go sobie położyć. Rozładunek jest kluczem do sprawnego montażu, jeśli będziemy wiedzieli gdzie leżą dane elementy i są poukładane w odpowiedniej
kolejności, budowa będzie szła sprawnie, bez potrzeby szukania tej jednej deski, która na pewno gdzieś jest. 
Elementy domku – wcześniej wspominałem, że nie są oznakowane i żeby wiedzieć gdzie należy je umieścić, należy na bieżąco śledzić rysunek, liczyć je i często mierzyć.
Dlaczego? Wiele części wygląda tak samo, jednak różnią się między sobą kilkoma centymetrami. Jeśli są niechlujnie ułożone, może się wydawać, że każdy jest taki sam i jeśli jesteśmy nieuważni, to
podczas montażu może spotkać nas niemiła niespodzianka. Co więcej, niektóre z nich należy odpowiednio dociąć, a to już wymaga pewnego pojęcia i odpowiednich narzędzi.

Spotkałem się ze stwierdzeniem, że materiał, z którego budowane są te domki, jest jak puzzle. Jest w tym sporo prawdy, ponieważ przez większość czasu składa się je
jak duże klocki. Czasem jednak coś nie pasuje, albo jest zbyt luźne. Powraca kwestia docięcia lub wzmocnienia danego elementu wkrętami lub gwoździami. Wiedza stolarska jest bardzo
przydatna przy budowie tych konstrukcji. Elementy układa się bardzo przyjemnie, duża część z nich pasuje do siebie, mimo, że nie powinny być już łączone – łatwo tutaj popełnić błąd,
okaże się potem, że trzeba rozebrać pół konstrukcji, ponieważ potrzebne później deski zostały już zamontowane. 

Montaż domku przez osoby bez doświadczenia budowlanego jest jak najbardziej możliwy. Wystarczy dobrze rozumieć rysunek, czytać wymiary, długości desek i na bieżąco sprawdzać, które są
zamontowane, a które nie. Narzędzia można wypożyczyć, jednak przy ich nieumiejętnym używaniu, możemy uszkodzić materiał a w najgorszym przypadku, zrobić sobie krzywdę. Praca z drewnem
jest jednak związana z pilarkami i ukośnicami, a nie są to narzędzia, które możemy zaliczyć do kategorii „bezpieczne”. Nigdy nie należy zakładać, że montaż domku drewnianego jest prosty.
Jeśli nie mamy umiejętności, doświadczenia lub czasu, zostawmy to zadanie fachowcom.
